Znowu interwencja strażaków w tym miejscu. Niekończąca się historia

Czy kiedyś to się skończy? Który to już raz strażacy musieli jechać do znanego obiektu i stwierdzić, że zgłoszenie ponownie okazuje się fałszywym? Dziś po południu w budynku znanym jako „dawna przepompownia” ponownie włączył się alarm pożarowy, co doprowadziło do interwencji ostrowskich strażaków. Na miejsce zdarzenia skierowano dwa wozy gaśnicze oraz wóz z podnośnikiem.

Strażacy po przybyciu na miejsce dokładnie sprawdzili budynek. Jak się okazało, alarm wywołała jedna z czujek przeciwpożarowych, co klasyfikuje zdarzenie jako fałszywy alarm. Po upewnieniu się, że nie występuje zagrożenie, jednostki powróciły do komendy.

To już kolejny przypadek, gdy w tym obiekcie uruchamia się system przeciwpożarowy bez realnego zagrożenia. Powtarzające się fałszywe alarmy budzą obawy o stan techniczny systemu bezpieczeństwa budynku, który powinien działać niezawodnie w sytuacjach kryzysowych.

POLECANE NEWSY

Śledź nas w Google News!

Zawsze na bieżąco z najnowszymi artykułami i informacjami.

Obserwuj nas w Google News
CZYTAJ  SPV – Charger zwycięzcą SUPERELEKTRONIKA 2025!
Subskrybuj
Powiadom o
13 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Hhh
3 miesięcy temu

Lans musi być

Olek
3 miesięcy temu

Zamknąć obiek,a własciciela wypałowac gumą MO

rex
3 miesięcy temu

Zmienić typ czujki i po problemie ! Ale właściciel sknera, to straż jeździ tam i z powrotem.

Maluid
3 miesięcy temu

Czerwonym kurą na rękę wyjazd zaliczony, bez stresu,lans po mieście, bomby, itp

Adam
3 miesięcy temu

Jak to kiedy się skończy? Jak za każde następne tego typu wezwanie właściciel dostanie mandat i fakturę za koszty akcji. Bardziej prościej się nie da.

Grześ
odpowiada  Adam
3 miesięcy temu

Nie dostanie

Abc
odpowiada  Grześ
3 miesięcy temu

Jak jesteś taki pewny to weź gaśnice i łaz w koło budynku

Pan Spokoju
odpowiada  Grześ
3 miesięcy temu

Nie był bym taki pewny . Każdy właściciel budynku zobowiązany jest do sprawnej instalacji PPoż . Jeśli służby są informowane przez źle działający system to zobowiązują do usunięcia awarii właściciela . Jeśli to jest nagminne jak w tym przypadku to nakładają mandat za nieumyślne wezwanie służb . Na to jest artykuł . No chyba że właścicielem jest typ który trzyma z władzami łostrowka to tak będzie i będzie a cymbal będzie się śmiał .

Maluid
odpowiada  Pan Spokoju
3 miesięcy temu

Co mają władzę miasta do tego- znajomości ma w straży jak juz

Pan Spokoju
odpowiada  Maluid
3 miesięcy temu

Tak jak mówisz zwykły Kowalski był by ukarany a tu jakiś smuntek ma gdzieś znajomości i śmieje się . Ale jak dla mnie to zapewne ktoś kiedyś nie wytrzyma . I go podsumuje .

Ja
3 miesięcy temu

Wymienić czujki, a najlepiej cały system bezpieczeństwa w budynku i po problemie…

Lucjan
odpowiada  Ja
3 miesięcy temu

Przedewszystkim ktoś odebrał ten obiekt przed oddaniem do użytku nie sprawdzając systemu ppoż,znając życie znajomości robią swoje,ręka rękę myje.Teraz właściciel powinien ponosić koszta całej akcji.

Juzek
odpowiada  Lucjan
3 miesięcy temu

Wystarczy że jakaś niesforna myszka nagryzła przewód doprowadzający i już się robi problem.

Poza tym po każdym takim alarmie właściciel jest zobowiązany do wezwania serwisu, który sprawdzi działanie systemu.

Pytanie dlaczego system i czujki się fałszywie włączają. Idzie sprawdzić dokładnie, która czujka ma problem.

13
0
Napisz co o tym sądziszx